Rozmowy branżowe Konferencje Academy of Pool Experts Dodaj firmę Newsletter TV Basenprof
Artykuły - rozwiązania dla obiektówwięcej artykułów















Foto - portal Basenprof

2026-01-20
Bezpieczeństwo, stres i spokojny sen
Artykuł porusza bardzo ważną tematykę związaną z zapewnieniem bezpieczeństwa w strefach basenowych w oparciu o Ustawę z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych.

Coraz więcej hoteli w Polsce inwestuje w budowę stref basenowych. Obecnie to już nie luksus, ale standard, że w hotelu znajduje się basen, lub przynajmniej wanna z hydromasażem. Turyści, nawet jeśli ostatecznie z tego nie skorzystają, bardzo często wybierając hotel, kierują się jego rozbudowaną infrastrukturą i ofertą w postaci basenu czy sauny. I coraz częściej są to goście świadomi – dla nich bezpieczeństwo i czystość jest priorytetem i na to właśnie przede wszystkim zwracają uwagę podczas korzystania ze stref spa.

Jak zdefiniować swój obiekt?

Pozostańmy więc przy temacie bezpieczeństwa i obowiązujących każdy publiczny obiekt posiadający basen, określonych przepisach prawnych. Spotykamy się niejednokrotnie z opinią właścicieli hoteli, że nie obowiązują ich te same zapisy, które wymagane są dla obiektów typu pływalnia czy Aquapark. Nic bardziej mylnego, ponieważ każdy obiekt, który udostępnia swoje zasoby osobom z zewnątrz, nie może być traktowany jako niepubliczny i bez względu na formę prawną prowadzenia działalności, co do zasady jest obiektem publicznym.

Przyjęło się także iż basen publiczny to miejska lub gminna placówka typu pływalnia, lub park wodny. Tutaj także wiedza powszechna niestety nie odzwierciedla się w definicjach prawnych, nie istnieje bowiem w świetle prawa definicja inna niż „pływalnia”, lub „inny obiekt”. W związku z tym nazewnictwo „Aquapark”, „park wodny”, czy po prostu „basen” to z punktu widzenia prawa wyłącznie nazwy umowne i używane potocznie.

Zderzyliśmy się z tym podczas pandemii Covid-19, gdzie ustawodawca rozporządzał stosowanie ograniczeń w postaci np. lockdownów, jednocześnie wprowadzając zamieszanie wokół wspomnianej terminologii – zapisy mówiły o „Aquaparkach” i „basenach”, których w tym czasie dotyczyły inne wytyczne np. wprowadzające inne limity korzystających z nich osób. Zarządzający zastanawiali się, jak mają kategoryzować swoje obiekty i jakie kryteria przyjąć. Dopiero, gdy zwróciliśmy na ten problem uwagę legislatora, kolejne zapisy sporządzano już zgodnie z prawidłową definicją. Powyższy przykład jasno wskazuje, że niezależnie od języka potocznego, należy kierować się wyłącznie zapisami Ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych, oraz uzupełniającymi ją Rozporządzeniami.

Wracając do hoteli ze strefami basenowymi, ustawodawca jasno wskazał i zdefiniował obowiązki zarządzających, przypisując konkretne zadania do różnych podmiotów (jeśli spełniają zapisy definicji). W prawie wszystkich hotelach w Polsce baseny będące integralną częścią hotelu wypełniają definicję „pływalni”. W tym konkretnym przypadku, zapisy ustawy są dość precyzyjne i nie dają dużej możliwości alternatywnych interpretacji wytycznych. Art. 2.5. Ustawy definiuje ją jako: obiekt kryty lub odkryty, z wodą przepływową, przeznaczony do pływania lub kąpieli, posiadający co najmniej jedną nieckę basenową, z trwałym brzegiem i dnem, wyposażony w urządzenia sanitarne, szatnie i natryski. I chociaż niektórzy właściciele i zarządzający hotelami uważają, że posiadają tzw. „inny obiekt”, w znakomitej większości przypadków nie mają niestety racji.

Na czym opierają swoje przypuszczenie? Wnioskują, że nie spełniając wymogu określonej powierzchni (pow. 100m2) lub głębokości (pow. 120 cm) są zwolnieni z przestrzegania przepisów przedmiotowej Ustawy. Z naszych obserwacji wynika jednak, że 99 proc. odwiedzanych przez naszych ekspertów obiektów basenowych dysponuje jednak „pływalniami”, a nie „innymi obiektami”. Dzieje się tak, ponieważ w strefie basenowej znajduje się infrastruktura wyczerpującą definicję pływalni, co jest jednoznaczne z faktem jej posiadania. Tutaj nie ma możliwości skategoryzowania się jako „inny obiekt”.

Kto więc nie podlega wymienionym przepisom? Są to – zgodnie z art. 21.2. Ustawy osoby fizyczne dysponujące nieckami basenowymi wyłącznie do celów prywatnych. Jak więc można wywnioskować – powyższa Ustawa obowiązuje więc hotele, dokładnie tak samo, jak pływalnie miejskie, czy Aquaparki. Podobnie zresztą jak Rozporządzenie Głównego Inspektora sanitarnego w zakresie pobierania i badania próbek wody, do czego także zobligowane są hotelowe pływalnie. Tutaj także należy wspomnieć, że z obowiązku badania wody zwolnione są „inne obiekty”.

Definiując hotelowy basen, należy opierać się na zapisach Ustawy: obiekt kryty lub odkryty, z wodą przepływową, przeznaczony do pływania lub kąpieli, posiadający co najmniej jedną nieckę basenową, z trwałym brzegiem i dnem, wyposażony w urządzenia sanitarne, szatnie i natryski – z których jasno wynika, że spełnia je każdy standardowy hotel. W polskim prawie trudno jest znaleźć konkretną definicję szatni, dlatego też to miejsce można zdefiniować zarówno jako szatnię z szafkami i przebieralniami, ale też jako każde inne miejsce do położenia bądź powieszenia ręczników lub szlafroków.

Spotkałam się także z pomysłami inwestorów, którzy jednak chcieliby w jakiś sposób obejść w/w Ustawę i np. zrezygnować w projekcie z natrysków. Te i wiele innych prób podejmowanych w celu wybudowania innego obiektu, a nie pływalni, niestety nie skutkuje racjonalnymi decyzjami. Dlaczego? Ponieważ pozbawiając użytkowników strefy basenowej miejsca, gdzie powinni umyć dokładnie ciało przed wejściem do basenowej niecki, powoduje zwiększenie nakładów finansowych na uzdatnianie basenowej wody. Nie ma bowiem możliwości zredukowania skażenia wody bezpośrednio lub poprzez zakażenie wtórne poprzez wnoszone na ciele drobnoustroje, zanieczyszczenia fizyczne w postaci widocznego brudu, ale przede wszystkim, pozbycie się zaschniętych wydzielin fizykalnych, potu, tłuszczu np. z kremów i balsamów, które są idealną pożywką dla bakterii. To dlatego tak ważne jest, aby każdy użytkownik pływalni skorzystał z natrysku przed wejściem na strefę basenową.

To oczywiście jeden z przykładów próby obejścia przepisów, jednak w każdym przypadku możemy dojść do podobnych wniosków o ich nieracjonalności.

Obowiązki zarządcy obiektu

Ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych jasno wskazuje na podstawowy i niezwykle ważny obowiązek, który musi spełnić zarządzający. Otóż powinien on dokonać Analizy Zagrożeń swojej strefy basenowej. Jest to podstawowy dokument służący do określenia ilości ratowników, prawidłowego oznakowania strefy basenowej oraz jej wyposażenia. Co istotne, dokument o nazwie Analiza Zagrożeń może być sporządzony przez zarządcę pływalni przy współpracy z lokalną Policją i tak zwanym podmiotem uprawnionym, lub można wykonanie powyższego dokumentu zlecić zewnętrznym specjalistom. Tylko wtedy taki dokument jest ważny z punktu widzenia prawa. Analizę Zagrożeń wykonuje się raz i obowiązuje ona do momentu, gdy obiekt przejdzie istotne zmiany modernizacyjne – wtedy należy ponownie wykonać takie czynności i zaktualizować dokument. Jeśli obiekt funkcjonuje bez zmian, dokument ważny jest „dożywotnio”.

Analiza Zagrożeń to także podstawowe narzędzie, które oceni, do jakiej kategorii możemy zaliczyć nasz basenowy obiekt. Ponieważ wspomniana Analiza to tylko podstawowy dokument, warto rozszerzyć ją o Audyt Bezpieczeństwa, podczas którego audytorzy nie tylko szczegółowo podejdą do zagadnienia i stworzą obszerny i pełny dokument, który będzie kompendium do zarządzania bezpieczeństwem dla kierownictwa. Dokumentacja będzie też zawierała wszelkie wytyczne i zalecenia gotowe do wdrożenia, dokumentację zdjęciową, listę wymaganego przez zapisy prawne wyposażenia, regulaminy i wzory kart pracy dla pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. W składową audytu wchodzi także szkolenie dla kierownictwa odpowiedzialnego za zarządzanie strefą basenów i saun, oraz ratowników. Nieocenione jest także wsparcie doradcze w procesie wdrożenia zmian.

Czy słusznie hotele bronią się przed Ustawą?

Zadajmy więc kolejne pytanie - dlaczego właściciele i zarządzający hotelami Spa tak bardzo bronią się przed w/w Ustawą? Otóż w dużej mierze obawiają się, że wypełniając obowiązki z niej wynikające, będą obowiązani zapewnić odpowiednią ochronę swoim gościom zatrudniając jednego, lub więcej ratowników wodnych. Przyjmując zasadność obaw związanych z aspektem finansowym (koszty pracy niestety są pewnym obciążeniem dla pracodawcy), nie można jednak nie zauważyć, że zdrowie i życie gości obiektu są bezcenne.

Warto zauważyć, iż zatrudnienie ratownika wodnego to nie tylko wyłącznie niepożądane koszty. Obecność w strefie basenowej ratownika to szereg korzyści, od wizerunkowych (hotel wyróżnia się na tle konkurencji jako obiekt bezpieczny i dbający o komfort swoich gości), po praktyczne (odpowiednio układając grafik pracy pływalni, takiego pracownika można wykorzystać do ogólnych prac organizacyjnych, np. zbieranie wody z plaży, obsługa odkurzaczy w nieckach, prowadzenia instruktaży a nawet lekcji pływania) - te wszystkie poboczne zadania oczywiście po zakończonym dyżurze. Pamiętajmy, że dzięki zatrudnieniu ratownika, hotel posiada na swoim terenie osobę, która jest profesjonalistą w udzielaniu pierwszej pomocy, a to szczególna korzyść, gdy gośćmi hotelu są np. rodziny z dziećmi, czy seniorzy. Obecnie rynek oferuje alternatywę do zatrudnienia ratowników wodnych – coraz więcej obiektów decyduje się na wygodne i niekiedy tańsze rozwiązanie jakim jest outsourcing ratowniczy.

Kasa, stres, czy spokojny sen?

Poza tym to zarządzający odpowiada karnie w sytuacji, gdy w strefie basenowej zdarzy się niepożądany wypadek. Woda, nawet ta w niecce basenowej, to niebezpieczny żywioł. Gdy dojdzie do utonięcia, w obiekcie pojawią się przedstawiciele Prokuratury i Policji, którzy będą skrupulatnie sprawdzać każdy aspekt związany z obowiązkiem zapewnienia bezpieczeństwa gościom pływalni. A, jak wspomniałam wcześniej, odpowiedzialność karna spoczywa na zarządcy obiektu. A jeśli dojdzie do „głośnego” wypadku, ile wówczas będzie kosztowała hotel odbudowa dobrego wizerunku?

Kolejnym ważnym aspektem determinującym wypełnienie zapisów prawa jest np. decyzja firmy ubezpieczającej. W przypadku, gdy ubezpieczyciel wykaże nieprawidłowości związane z niedopełnieniem ustawowych obowiązków – obiekt nie może liczyć na realizację ubezpieczenia. W ostatnich latach zauważamy znaczny wzrost świadomości konsumentów w zakresie ubiegania się o odszkodowania – wszelkie wypadki – od poślizgnięcia po trwały uszczerbek na zdrowiu determinują coraz większą liczbę klientów do roszczeń odszkodowawczych od obiektów. Niestety, jeśli wspomniane nieprawidłowości ze strony właściciela/zarządcy wystąpią, firma ubezpieczająca zastosuje odmowę wypłaty odszkodowania. Naraża to obiekt na duże koszty i niepotrzebny stres.

Zadajmy więc ostatnie i najważniejsze pytanie: Czy warto jest ryzykować, gdy koszty odszkodowawcze, wizerunkowe i ryzyko odpowiedzialności karnej są tak wysokie?

Odpowiedź pozostawiam właścicielom i menedżerom, którzy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo w obiektach. Pamiętajmy, że wypadki zdarzają się wszędzie, jednak to na zarządzającym leży obowiązek udowodnienia, że dokonał wszelkich starań, żeby zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom swoich pływalni. Tak więc to do Ciebie drogi zarządco będzie zależało, czy będziesz mógł „spać spokojnie”…


Autor
Diana Sinkiewicz
Redaktor Naczelna portalu branży Pool/Spa Basenprof, prezes Agencji Rozwoju Infrastruktury Basenowej, prezes Zachodniopomorskiego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, członek Rady Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, członek Prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, członek Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP, sygnatariusz rządowego programu Dostępność Plus, wykładowca akademicki i członek Rady Konwentu Wydziału Nauk Ekonomicznych Politechniki Koszalińskiej. Autorka licznych publikacji branżowych. Wraz z branżowymi ekspertami stworzyła autorski program P.O.Z. - Program Optymalizacji i Zarządzania dla obiektów basenowych, jest koordynatorem projektu Academy of Pool Experts - podnoszenie kompetencji zawodowych pracowników i kadry menedżerskiej branży pool/spa. Prowadzi wraz z zespołem certyfikację dla obiektów hotelowych „Safe Pool”.

Jeśli masz pytania lub chcesz skonsultować potrzeby związane z zarzadzaniem swoją strefą basenową, skontaktuj się z nami:
Portal Basenprof
tel. +48 604 557 481
e-mail: redakcja@basenprof.pl
www.basenprof.pl
Autor: Diana Sinkiewicz
Materiały: Portal Basenprof
Przeczytaj także:
“Czysty basen - czysty zysk cz.1”
- www.basenprof.pl/artykuly/3961/czysty_basen_-_czysty_zysk_cz1.html

„Rejestracja na VIII Konferencję Hotel Spa BASENY I SAUNARIA rozpoczęta!” - www.basenprof.pl/aktualnosci_hotele/4151/rejestracja_na_viii_konferencje_hotel_spa_baseny_i_saunaria_rozpoczeta.html

“Cesarskie ogrody - miejsce z duszą” - www.basenprof.pl/rozmowy/4172/cesarskie_ogrody_-_miejsce_z_dusza.html

zamknij

Przeczytaj także

Ceramika basenowa na przykładzie Zatoki Sportu w Łodzi
W ubiegłym roku oddano do użytku mieszczące się na terenie kampusu Politechniki Łódzkiej Akademickie Centrum Sportowo-Dydaktyczne „Zatoka Sportu”. Jest to kompleks sportowy podzielony na dwie części – [...]

Konferencja Hotel Spa Baseny i Saunaria


Academy od Pool Experts


Agencja Rozwoju Infrastruktury Basenowej


Kongres Kobiet Branży Pool/Spa



Copyrigth Basenprof © 2012-2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie bez zgody Wydawcy zabronione.